Poprzedni Następny

Nowy trend zakupowy w Polsce: M-Commerce

Aż 45 proc. polskich internautów robi zakupy na urządzeniach mobilnych przynajmniej raz w tygodniu. Coraz chętniej sięgamy w tym celu po smartfony.

Zakupy internetowe realizowane na urządzeniach mobilnych (czyli na smartfonach i tabletach) rozwijają się w Polsce w bardzo szybkim tempie. Jak wynika z najnowszego badania organizacji płatniczej Mastercard, choćby okazjonalnie w ten sposób zakupy robi już więcej niż dwie trzecie polskich internautów. Co więcej, aż 13 proc. deklaruje, że kupuje w sieci w zasadzie wyłącznie za pomocą urządzeń mobilnych. Co czwarta transakcja internetowa jest dokonywana w Polsce w ten sposób.

45 proc. badanych e-konsumentów w Polsce deklaruje, że kupuje mobilnie przynajmniej raz w tygodniu. Wyższy odsetek (48 proc.) zanotowano wyłącznie w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Co więcej, gdyby wziąć pod uwagę osoby, które deklarują, że m-zakupy robią częściej niż raz w tygodniu, to ich odsetek w Polsce (18 proc.) jest najwyższy w całej Europie.

To wszystko bardzo ciekawe dane, świadczące wręcz o przełomie. Od lat dużo mówi się o tzw. omnikanałowości. Chodzi o to, że przy zakupie jednej rzeczy korzystamy z różnych kanałów sprzedaży – czyli np. oglądamy coś na smartfonie (przy okazji, np. w autobusie w drodze z pracy do domu), ale transakcję kończymy w domu, w spokoju przy komputerze. Albo – szukamy produktu w Internecie, dopytujemy jeszcze o niego np. mailowo albo na Facebooku, ale ostatecznie idziemy kupić go do sklepu.

M-Commerce: czym jest?

Dane pokazane przez Mastercard wskazują na dynamiczny rozwój m-commerce, co oznacza po prostu zakupy przez smartfon. Rozwój wersji mobilnych sklepów, aplikacji zakupowych, a także form płatności wygodnych i bezpiecznych także w trakcie zakupów na smartfonie (takich jak np. portfel elektroniczny Masterpass) sprawia, że smartfon przestaje być miejscem, w którym tylko przeglądamy oferty, aby potem sfinalizować zakup w innym kanale. Coraz częściej nie widzimy już przeszkód, żeby całą transakcję dopiąć w jednym miejscu, czyli właśnie na smartfonie. Tym bardziej, że to po prostu szybsze – znajdujemy produkt i od razu go kupujemy, a nie odkładamy zakup na moment, gdy będziemy mogli skorzystać z komputera.

To jest też niepodważalny argument dla e-sklepów, żeby rozwijać się w kierunku transakcji mobilnych. Wszak jeśli ktoś znajdzie poszukiwany produkt na smartfonie (a dane wskazują, że już połowa zapytań w internetowych wyszukiwarkach pochodzi z urządzeń mobilnych), to jest bardziej prawdopodobne, że kupi go od razu (jeśli tylko będzie miał taką możliwość!) niż że będzie pamiętał, aby będąc przy komputerze wejść na daną stronę i sfinalizować transakcję.

Liczby nie pozostawiają wątpliwości: szacuje się, że rynek zakupów internetowych – dziś wart w Polsce ok. 45 mld zł - wzrośnie w najbliższych trzech latach w Polsce o 100 proc. Rynek m-commerce rośnie w jeszcze szybszym tempie.

Te dane to swego rodzaju przełom, bo jeszcze rok temu można było przeczytać analizy, z których wynikało, że coraz większa „smartfonizacja” Polaków nie przekłada się w sposób znaczący na nasze zwyczaje zakupowe. A jednak w 2018 r. liczby (i eksperci) mówią coś zupełnie innego.